poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Początek


Założyłam tego bloga po wpływem impulsu i tak, o 22:28 zaczął on istnieć w blogosferze.  To już mój drugi blog, który powstał tak o. Czy to dobra droga do zakładania bloga? Cóż, okaże się. :)

Może zacznę od przyczyn. Dlaczego założyłam samotną rewolucję? Hmm, tak jak już mówiłam pod wpływem impulsu, ale myślę, że nie jest to jedyny powód. Od dłuższego czasu mam różne przemyślenia na temat różnych rzeczy. Czasem to są błahostki, czasem rzeczy ważne dla mnie, a czasem to po prostu rzecz na temat której chcę się wypowiedzieć. 

Samotna rewolucja - niezły tytuł nie? Mam nadzieję, że między dzięki blogosferze uda mi się wylać całą złość jaka we mnie jest i stać się lepszym dla innych. Może głupie, ale nie dla mnie. Ostatnio jestem nie do zniesienia dla swoich bliskich, ale też dla samej siebie. Pokładam nadzieję w to, iż uda mi się to zmienić, wyrzucić gniew i przemienić go w słowa. Zawsze mogłabym zrobić to na normalnym papierze, ale po co go niszczyć bez sensu? Internet i tak jest już zawalony wieloma głupotami. Myślę, że znajdzie się też w nim miejsce na mój notatnik

Nie bądźmy znowu tacy przybici, nie tylko smutne rzeczy będą miały tutaj miejsce, a ufam, że tych wesołych będzie więcej.

W sumie nie obchodzi mnie czy ktoś to będzie czytał - może nawet lepiej jeśli tego nie zrobi... Chcę, żeby ten blog był dla mnie. Rzecz jasna niegrzeczne komentarze będę usuwać, dlatego szkoda czasu dla hejterów, bo dużo tutaj nie zdziałają.

Wiem, że ten post nie jest do końca ogarnięty, ale jestem już porządnie zmęczona i w sumie nie do końca wiem czy piszę składnie i w miarę zrozumiale. No to... do usłyszenie niebawem. :)